STRONA GŁÓWNA > AUTOBUSY > autobusy zabytkowe KMKM > Berliet PR100

Berliet PR100 nr 3873

WJ 95Y
 
Jelcz Berliet PR100 był przełomowym autobusem w dziejach warszawskiej komunikacji. Gdy po raz pierwszy wyjeżdżał na ulice Warszawy w 1973 roku był jednym z najnowocześniejszych autobusów w Europie. Budowany na francuskiej licencji w pełni realizował mit wszechstronnego postępu czasów towarzysza Gierka. Stał się wręcz jednym z symboli pozornego dobrobytu lat 70-tych. Co znamienne mit supernowoczesnego autobusu pękł jak bańka mydlana wraz z końcem "epoki sukcesu". Gwoździem do trumny była zima stulecia w 1979 roku. Ostatni Jelcz Berliet PR100 został wycofany w 1984 roku. Niestety do naszych czasów nie zachował się ani jeden warszawski egzemplarz.
Na początku lat 90. wśród sprowadzanych do Polski z Zachodniej Europy używanych autobusów znalazło się też kilka francuskich autobusów Berliet PR100 i Renault PR100 będących oryginalnym pierwowzorem Jelcza PR100. Niestety były to egzemplarze PR100MI z końca lat 70-tych, a więc już z 6-cylindrowym silnikiem Renault montowanym w miejsce pierwotnie używanego silinika Berliet V8. Egzemplarze wyprodukowane po 1980 roku nosiły już oznaczenie Renault PR100 od koncernu który w 1977 roku wykupił firmę Berliet.
Autobus w kolekcji Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej został wyprodukowany w 1980 roku, jeszcze pod nazwą Berliet PR100MI. Do 1991 roku służył w przedsiębiorstwie komunikacyjnym SEMTAO w Orleanie we Francji z numerem 143. Następnie w partii 30 autobusów został podarowany maistu Kraków. W Krakowie był eksploatowany w firmie KPPU obsługującej linie podmiejskie. Nosił tam numer 825 (KRE 469C, później KVA 2704). W 2003 r. trafił do PKS Kraków, gdzie otrzymał numer K00080 (KR 1910L). Od tej pory jego zadaniem był darmowy przewóz klientów do Centrum Handlowego "Zakopianka" i hipermarketu Carrefour. Pod koniec 2004 roku został wycofany z ruchu. Starania jakie wiele miesięcy wcześniej rozpoczął KMKM zakończyły się sukcesem i pod koniec lutego 2005 r. Berliet przeszedł na własność Klubu.
W Warszawie autobus początkowo skorzystał z gościnności zajezdni Ostrobramska. Po licznych dyskusjach wewnątrz Klubu zdecydowano wyremontować go w całości upodabniając do Jelczy Berlietów eksploatowanych w Warszawie. Niestety niewłaściwy silnik musiał pozostać, natomiast możliwie najwięcej innych elementów i detali zostało przywróconych. Autobus otrzymał numer 3873, jako kolejny po ostatnim 3872 dostarczonym do Warszawy w 1977 roku. Obecnie garażuje w zajezdni MZA Stalowa.
#143 - jeden z wielu Berlietów w krakowskim KPPU - jeszcze nie zdaje sobie sprawy ze świetlanej przyszłości jaka jest mu pisana w gwiazdach... 
#K00080 - powolna degradacja autobusu - na koniec życia wozi już tylko za darmo...
Początek 2005 roku - początek nowego życia 25-letniego Berlieta. Sprowadzony do Warszawy wkrótce stanie się kolejną perełką w kolekcji zabytkowych autobusów KMKM.
Wnętrze znacząco odbiega od polskiego oryginału głównie za sprawą foteli. Natomiast wiele innych detali (np. poręcze) jest identycznych nawet z tymi spotykanymi w Jelczach M121M.
W sierpniu 2005 r. rozpoczyna się remont kapitalny autobusu. Główne skrzypce grają doborowi mechanicy z Zajezdni Stalowa.
Okazuje się że podwozie autobusu jest w dużo gorszym stanie niż przypuszczano. Zapada decyzja żeby robić je dłuzej, ale dokładniej. Pod koniec roku przystąpiono do remontu blacharki. Na wiosnę 2006 planowane jest zakończenie prac i premiera autobusu.
W grudniu 2005 r. Berliet trafił do Zakładu Napraw Autobusów T-4, gdzie wykonano nowe oblachowanie i polakierowano cały pojazd. Przed nami teraz mozolne wykańczanie autobusu.
Berliet nabiera warszawskiego charakteru. Oskar Burda pieczołowicie nanosi cyfry numeru taborowego oraz syrenki.
Jeszcze bez szyb, ale już z numerami.
Jeszcze tylko wstawienie przedniej szyby świateł i autobus będzie zdatny do samodzielnej jazdy.
7 kwietnia 2006 roku Berliet pokonał o własnych siłach trasę z zakładu T-4 do Zajezdni Stalowa. Tam autobus odzyska pełnię swojego blasku.
Przez kolejny miesiąc udało się zrobic bardzo wiele. Na zewnątrz pojawiły się m.in. listwy ozdobne, nakładki na nadkola i zaślepki na zderzaku.
Także z tyłu autobus prezentuje się coraz lepiej.
Jednak prawdziwa rewolucja dokonała się we wnętrzu.
Pojawiły się m.in. laminaty boczne i sufitowe oraz oświetlenie wnętrza. 
Kilka dni później pojawiły się we wnętrzu nowiutkie siedzenia, poręcze oraz kultowe rączki. 
Także z zewnątrz autobus zyskuje kolejne detale - listwy i napisy. 
20 maja 2006 roku autobus po raz pierwszy po remoncie woził pasażerów. Podczas III Nocy Muzeów w Warszawie mogliśmy go zobaczyć na liniach specjalnych A,B,D,E, gdzie zastępował psujące się ogórki. 
15 lipca 2006 roku Berliet pojechał z miłośnikami w dłuższą trasę po Warszawie i okolicach
Zobacz fotorelację z przejazdu
Dwa produkty lat 70. - Berliet i Stopiątka (Boernerowo)
Berliet z młodszym o 15 lat następcą (Dziekanów Leśny)

Zobacz więcej zdjęć autobusu w Galerii Przegubowca

Zdjęcia ze zbiorów Marcina Żabickiego.

AKTUALIZACJA: 17.07.2007


© PRZEGUBOWIEC 1998-2007