STRONA GŁÓWNA > AUTOBUSY > wirtualna podróż po Warszawie > Gocław
Komunikacja miejska na Gocławiu
| Gocław, 1977 |
![]() al.Bora-Komorowskiego (Wał Gocławski) |
| Osiedle Gocław zlokalizowane na Pradze-Południe zamieszkiwane dziś przez około 40 tysięcy mieszkańców należy do osiedli stosunkowo młodych. Prace przy jego budowie ruszyły w 1977 roku. Na 225 hektarach dawnego lotniska sportowego zaplanowano cztery osiedla o nawiązujące nazewnictwem do nazw samolotów: Orlik, Wilga, Jantar i Iskra, przedzielone osiami założenia - ulicami Bieruta (ob. Fieldorfa) i gen. Zawadzkiego (ob. Bora-Komorowskiego). Dla Gocławia zaprojektowano bogate zaplecze usługowe. Przy ul. Bieruta zaplanowano budowę dużego domu towarowego z delikatesami, salonem meblowym, samochodowym, hotelem i klubem prasy. Miało także powstać kilka szkół, szpital i parku nad Kanałem Nowej Ulgi. Kryzys lat osiemdziesiątych sprawił, że z tych świetlanych planów niewiele wyszło. Po budowie centrum handlowym pozostała dziura w ziemi z wystającymi prętami zbrojeniowymi, a brak wystarczającej ilości placówek oświatowych determinował układ komunikacyjny przez wiele lat. Wiosną 1979 roku pierwsi lokatorzy zasiedlili bloki przy ulicach Rogalskiego i Bartosika. Do dziś uwagę przykuwa fakt, że pomiędzy Saską Kępą a Osiedlem Gocław pozostawiono blisko kilometrowy odstęp, jeszcze do dziś nie do końca zagospodarowany. Stanowi on bowiem rezerwę terenową pod nigdy nie zrealizowany fragment małej obwodnicy tzw. Aleję Tysiąclecia łączącą Wał Miedzeszyński z ul. Starzyńskiego. Pozostałą część pustego terenu stanowią do dziś ogródki działkowe oddzielające niegdyś Saską Kępę od lotniska. Przez ten właśnie teren wytyczono aleję generała Aleksandra Zawadzkiego, byłego stalinowskiego dygnitarza. Do pierwszych bloków 30.11.1979 wydłużono z pętli przy Afrykańskiej linię 168. Ślady pierwszej gocławskiej pętli istnieją w terenie do dziś, chociaż jako kraniec służyło tylko przez rok. W rejonie dzisiejszego przystanku Wał Gocławski aleja gen. Zawadzkiego wyginała się na północ tworząc ostry wiraż. Taki stan trwał jeszcze do początku lat dziewięćdziesiątych, a spowodowany był m.in. przeciągającą się przebudową infrastruktury podziemnej. 5 października 1980 r. dzięki wybudowaniu ulicy Bolesława Bieruta osiedle zyskało alternatywne połączenie drogowe. Nowa ulica czcząca komunistycznego prezydenta RP (1948-52) połączyła Wał Miedzeszyński z ulicą Ostrobramską. Poprowadzono nią nową linię autobusową 123 łączącą Osiedle Gocław z pętlą na Wiatracznej. Linia kursowała co 10-15 minut i objeżdżała Gocław bez postoju na krańcu. Dopiero rok później możliwe było zetknięcie się obydwu linii. Dzięki wybudowaniu brakującego fragmentu ul. Zawadzkiego możliwe stało się wydłużenie linii 168 do skrzyżowania ulic Zawadzkiego i Bieruta gdzie ulokowano przystanek końcowy nazwany Osiedle Gocław. Powrót z niego odbywał się ulicą Jóźwiaka (ob. gen. Abrahama) do Zawadzkiego. Wówczas też wydłużono 123 do pętli przy Afrykańskiej. Pojawiła się bowiem potrzeba dowozu dzieci do tamtejszej szkoły podstawowej. Tam też możliwa była przesiadka na linie 111 i 117. W tym samym roku Gocław uzyskał komunikację nocną. Wydłużona z Afrykańskiej linia 610 umożliwiała dojazd do ul. Emilii Plater i na Koło. Z powodu katastrofalnej sytuacji taborowej w 1981 roku przy pomocy autokarów Orbisu uruchomiono szereg specjalnych linii pospiesznych łączących ul. Emilii Plater z wielkimi osiedlami. Jedna z takich linii zaczęła docierać na Gocław. W autobusach tych obowiązywały bilety MZK w taryfie pospiesznej. Trzecią linią dzienną jaka pojawiła się na Gocławiu była linia 147. Od 23 maja 1982 r. kursująca na trasie Dw. Wschodni - Wiśniowa Góra linia zamiast jechać bezpośrednio Wersalską i Wałem Miedzeszyńskim pojechała przez Osiedle Gocław i przez nowy odcinek ul. Bieruta wróciła na Wał. Od samego początku linia 147 miała status uzupełniającej, bowiem jako typowa linia peryferyjna już wówczas kursowała co 17-25 minut. Pod koniec 1982 roku obsługę Gocławia zapewniały trzy linie autobusowe dzienne, jedna specjalna pospieszna i jedna nocna. |
| spis linii gocławskich w dniu 31.12.1982 |
ul.gen.Abrahama |
| Rok 1983 przyniósł wreszcie korzystne zmiany w gocławskiej komunikacji. 24 kwietnia wydłużono z Afrykańskiej na Gocław linię 111. Dzięki 6-minutowej częstotliwości linia ta stała się szybko kręgosłupem komunikacyjnym osiedla i do dziś jest najbardziej obciążoną linią gocławską. Od poniedziałku 25 kwietnia 1983 r. w miejscu specjalnej linii Orbisu zaczęła funkcjonować szczytowa linia przyspieszona 411 obsługiwana autobusami MZK z taryfą normalną. Tym samym Gocław uzyskał bezpośrednie połączenie ze Śródmieściem. Wraz z rozbudową osiedla coraz dotkliwszy stawał się brak szkół podstawowych. Jedyna szkoła przy Bartosika prowadziła tylko cztery klasy. Starsze dzieci zmuszone były dojeżdżać do szkół na Saskiej Kępie i na Grochowie. Dlatego też 15 stycznia 1983 r. wydłużono linię 123 do pętli przy szkole na ul. Zwycięzców. Dużą część mieszkańców osiedla od początku stanowili pracownicy południowopraskich zakładów pracy (WSK, ZWUT, 22 Lipca, PZO, Cora i in.) zlokalizowanych na Kamionku. Dlatego też w 1984 roku w godzinach szczytu linia 123 została wydłużona z pętli przy Uniwersamie przez Wiatraczną, Chrzanowskiego, Mińską, Chodakowską, Żupniczą, Bliską do Dworca Wschodniego. Od 15 grudnia 1985 r. już wszystkimi kursami 123 dojeżdża do Dworca Wschodniego. |
| spis linii gocławskich w dniu 31.12.1984 |
| W 1985 roku w związku z rozpoczęciem remontu mostu Poniatowskiego zmieniły się trasy linii 111 i 411. Linia 411 od Stacji Krwiodawstwa na Saskiej pojechała przez Zwycięzców, Wał Miedzeszyński, Trasę Łazienkowską, Aleje Ujazdowskie do Centrum. Linia 111 została skierowana na most Syreny, przy okazji wracając na starą trasę przez ul. Saską. Dzień 1 lutego 1986 roku w komunikacyjnej historii osiedla odgrywa bardzo istotną rolę. Tego dnia zainaugurowano działalność nowej pętli autobusowej Gocław zlokalizowanej na końcu al. Zawadzkiego. Doprowadzono do niej linie 168 i 411 oraz nocną 610. Po drodze zlokalizowano przystanek Janika, dzięki czemu znacząco poprawiła się obsługa osiedli Wilga i Iskra. Tego samego dnia wycofano autobusy z ul. Jóźwiaka (ob. Abrahama). Linia 111 ruszając z pętli Bieruta (funkcjonującej nadal jako "Os. Gocław") dojeżdżała do skrzyżowania z ul. Umińskiego, gdzie zawracała o 180 stopni i wracała do ul. Zawadzkiego. Próbą beznakładowej poprawy komunikacji była zamiana miejscami linii 146 i 147. Od 21 grudnia 1986 r. linia 146 kursowała przez Gocław, a 147 Wałem Miedzeszyńskim. Na linii 146 autobusy pojawiały się wówczas co 10 minut, w przeciwieństwie do 17-minutowego 147. Jednak pasażerowie nie docenili wysiłku planistów i zmiana była mocno krytykowana za wprowadzanie zbędnego zamieszania. Dlatego już 21 marca 1987 r. przywrócono stan poprzedni. Za to 25 października 1987 r. zrobiło się tłoczniej na nowej pętli za sprawą wydłużenia linii 111. Do pętli Gocław poprowadzono ją ul. Umińskiego, z przystankiem pośrednim Os. Wilga. Od początków osiedla wszystkie dzienne linie na Gocławiu obsługiwała tylko zajezdnia Ostrobramska. Przełomowym dniem była sobota 3 września 1988 r. Tego dnia wszystkie 10 brygad linii 111 przejęła Inflancka. Koniec lat osiemdziesiątych dla całej warszawskiej komunikacji stał pod znakiem drastycznych cięć. Z miesiąca na miesiąc spadał plan, a częstotliwości zbliżały się do granicy społecznej akceptowalności (którą poza szczytem i w święta już przekroczyły). |
| spis linii gocławskich w dniu 31.12.1989 |
| Zmiana ustroju i początek reform gospodarczych przyniosły znaczącą poprawę warszawskiej komunikacji. Ze wszystkich warszawskich osiedli najlepiej na niej wyszedł właśnie Gocław, może dlatego że był do tej pory najbardziej zaniedbany. Już 15 stycznia 1990 roku szczytową linię 411 przemianowano w całodzienną 501. Dołożono jej przystanek na Saskiej na wiadukcie i zwiększono częstotliwość z 9 do 6 minut. Już miesiąc później, 24 lutego 1990 r. na Gocław wydłużono ostatnią pozostałą na Afrykańskiej linię - 117. Dokonano też korekty przebiegu linii 123 kierując ją ulicami Zawadzkiego i Umińskiego. Wydłużono ją także z pętli przy Zwycięzców do Dworca Wschodniego, tworząc unikalną linię łączącą obydwie strony dworca. Likwidacja pamiątek po dawnym reżimie dotknęła także Gocław. Już w 1989 roku Bolesław Bierut odstąpił ulicę jednej ze swoich ofiar, generałowi AK Emilowi Fieldorfowi. Rok później komunistyczny generał Aleksander Zawadzki oddał aleję Komendantowi Głównemu Armii Krajowej, gen. Tadeuszowi Borowi-Komorowskiemu, a dowódca Gwardii Ludowej i zasłużony komendant MO, Franciszek Jóźwiak - generałowi Romanowi Abrahamowi. Razem z ulicami nazwę zmieniły dwa przystanki autobusowe. Lata dziewięćdziesiąte przyniosły szybki rozwój osiedla, które z betonowej sypialni stawało się w miarę atrakcyjnym osiedlem położonym całkiem niedaleko od Centrum. Komunikacja działała sprawnie w oparciu od dwie bardzo silne linie (111 i 501) oraz szereg linii uzupełniających, m.in. uruchomioną 29 maja 1991 r. szczytową linie 301 wspomagającą 123 na odcinku Wiatraczna - Gocław. 1 września 1993 r. wydłużono ją jeszcze do pętli Zwycięzców, wciąż mając na uwadze konieczność dowozu dzieci do szkół. W wyniku reorganizacji sieci linii nocnych od 1.12.1992 r. Gocław uzyskał nocne połączenie z Gocławkiem, Grochowem i Dworcem Wschodnim, a w przeciwnym kierunku z Jelonkami. |
| spis linii gocławskich w dniu 31.12.1994 |
| Dobre czasy nie trwały długo i druga połowa lat dziewięćdziesiątych stała pod znakiem psucia komunikacji na Gocławiu. Początkiem złego był remont wiaduktu na ul. Saskiej. Rozpoczął się 5 czerwca 1995 i trwał o wiele dłużej niż zakładano, bo aż do 10 lipca 1996 r. Wiadukt ten zwany "kładką" jest newralgicznym punktem gocławskiej komunikacji. Przejeżdża przez niego 80% autobusów zdążających na Gocław, a przy okazji jest używany jako ważny punkt przesiadkowy do i z linii kursujących po Trasie Łazienkowskiej. Tymczasem przez ponad rok czasu punkt przesiadkowy był zlikwidowany, a wszystkie linie poprowadzono okrężną trasą przez ul. Paryską. Jedyną pociechą było wzmocnienie linii dodatkowymi wozami. Osiągnęły one wówczas swoją maksymalną liczbę brygad: 111 - 22, 123 - 18, 501 - 12. Linię 301 zawieszono, ale we wrześniu przywrócono na odcinku Wiatraczna - Gocław. W 1996 roku zepsuto dwie linie. Już 2 stycznia linii 117 zabrano brygady szczytowe tworząc jej klon - szczytową linię 317 na skróconej trasie Gocław - Metro Politechnika. Jeszcze gorzej postąpiono z linią 111. Mocna 5-minutowa częstotliwość była wówczas w ZTM-ie nie bardzo lubiana. Uważano, że nie na całej trasie jest ona potrzebna. Dlatego z brygad szczytowych utworzono 1 września 1996 r. równoległą linię 303 na skróconej trasie Gocław - pl. Piłsudskiego. Zanim to nastąpiło przeprowadzono kilka mniejszych korekt tras i rozkładów jazdy. Na wakacje wprowadzono ograniczone rozkłady jazdy. W środę 10 lipca 1996 r. autobusy wróciły na wiadukt na Saskiej, rozkłady zmieniły się. Nowy rozkład linii 123 obowiązywał dwa dni, bo już w piątek 12 lipca jej trasa wydłużyła się o zajazd na przystanek Gocław. Nowy rozkład linii 111 przetrwał nieco dłużej, bo do poniedziałku 22 lipca, kiedy to przywrócono jej dawną trasę przez Zwycięzców, Międzynarodową i Brazylijską wydłużając czas jazdy o 4 minuty. Polepszenie oferty przewozowej sprawiło, że pasażerowie odwrócili się od linii 168 wiozącej ich praktycznie "donikąd". Już w późnych latach osiemdziesiątych linia ta służyła jedynie jako dowóz dzieci i młodzieży do szkół. Dlatego poza szczytem i w święta częstotliwość radykalnie spadała, w latach dziewięćdziesiątych już do 27 minut. Dlatego bez większej szkody w ramach cięć oszczędnościowych od 5 października 1996 r. zawieszono jej kursowanie w dni świąteczne. Jedynym pozytywnym posunięciem w tym czasie było utworzenie z linii 317 nowej linii ekspresowej E-5 łączącej Gocław ze Śródmieściem i Ursusem. Stało się to 1 czerwca 1998 r. i związane było z wydłużeniem metra do stacji Centrum. Najbardziej zasłużona w dziejach Gocławia linia 168 w końcu pożegnała się ze światem 1 września 1998 r. stając się częścią linii 301 z Wiatracznej przez Gocław, Trasę Łazienkowską na Rakowiecką. Nowe wcielenie jednak nadal "woziło muchy". Dużo lepszym wykorzystaniem mogła się za to poszczycić utworzona wówczas nowa linia szczytowa 416 łącząca Gocław z Pragą-Północ i Bródnem. 1 czerwca 1999 roku zgasła kolejna "Duma Gocławia". Linię 501 zdegradowano do zwykłej 151, czym obniżono częstotliwość do 12 minut. W październiku 1999 roku na Gocław dotarła bezpłatna komunikacja hipermarketowa. Raz na 45 minut zielony Jelcz M11 zabierał klientów do Centrum Handlowego M1 w... Markach. Linia zakończyła funkcjonowanie w czerwcu 2001 r. 1 września 2000 roku wprowadzono korektę mocno już pokręconej trasy linii 123. Dodano jej jeszcze jeden "brzuszek" za sprawą poprowadzenia trasy ulicą Meissnera i Fieldorfa. Za sprawą nowego przystanku Dedala mieszkańcom Osiedla Jantar przybliżono drogę do autobusu o około 350 metrów. Nowe tysiąclecie zapoczątkowało kolejny rozdział w historii Gocławia. 22 września 2002 roku otwarto most Siekierkowski łączący Gocław z Mokotowem. Do czasu dobudowania brakującego fragmentu Trasy Siekierkowskiej łączącej most z trasą wylotową na Terespol i Lublin cały ruch tranzytowy wiedzie ulicą Fieldorfa. Z tego powodu od 23 września 2002 r. na osiedlu przybyła jeszcze jedna linia - 143, łącząca Rembertów z Mokotowem. Okazała się bardzo trafionym pomysłem łącząc Gocław centrami handlowymi i kulturalnymi przy Ostrobramskiej, jak również z Dolnym Mokotowem i Ursynowem. Ponadto nowym mostem poprowadzono linię 301 w nadziei na zwiększenie jej wykorzystania, a od 2 grudnia 2002 r. także linię 416 wydłużoną na Ursynów. Brak szybkiego połączenia ze Śródmieściem po degradacji 501 i niezadowalająca prędkość stojącego w korkach E-5 doprowadziły do skierowania na Gocław linii przyspieszonej jadącej Trasą Łazienkowską. Od 9 grudnia 2002 r. na Gocław dotarła szczytowa linia 410 z Ulrychowa. Z uwagi na postulaty mieszkańców Osiedla Jantar linię 111 od 10 czerwca 2004 r. wzbogacono o dodatkowe ucho wykonywane ulicami Meissnera i Fieldorfa (razem ze 123). Szybko jednak wycofano się z tej zmiany (19.07.04) z powodu grzęźnięcia autobusów w korku na Fieldorfa. Do tej idei powrócono rok później, gdy wydłużona do Bora-Komorowskiego Trasa Siekierkowska oraz przeprogramowanie sygnalizacji nieco poprawiło sytuację drogową. Od 1 października 2005 r. 111 znów jeździ przez Meissnera. Kolejną linią przyspieszoną na Gocławiu było 509. 27 czerwca 2005 r. wycofano ją z odcinka śródmiejskiego i utworzono stricte praską linię przyspieszoną łączącą Gocław z centralną Pragą, Tarchominem i Nowodworami. Linia zyskała od razu dużą popularność, ale wciąż brakowało silnego całotygodniowego połączenia ze Śródmieściem. Od 7.11.2005 linię 410 skierowano do Dworca Zachodniego, co nie spotkało się z aprobatą pasażerów. Dlatego po zawieszeniu jej na wakacje w 2006 r. nie powróciła już na trasę, a zamiast niej na Gocław zawitało wydłużone 507 pozwalające dojechać aż na Nowe Bemowo. Sęk w tym że 507 nie jechało Trasą Łazienkowską, lecz mostem Poniatowskiego, tak jak funkcjonujące dotąd linie 111, 117, 303 i E-5, co nie pozostawało bez wpływu na jej punktualność. |
| spis linii gocławskich w dniu 31.12.2002 |
| Już ćwierć wieku kilkudziesięciotysięczne osiedle połączone jest z centrum kilkoma liniami autobusowymi kursującymi jedną wąską uliczką. Trzeba jednak przypomnieć o świetlanych planach usprawnienia komunikacji w tym rejonie. W latach osiemdziesiątych Gocław był pierwszym z planowanych wielkich osiedli ciągnących się na tarasie zalewowym aż do Falenicy. Nowe ogromne "pasmo mieszkaniowe" miało być skupione wokół linii metra do Julianowa. Lata dziewięćdziesiąte przyniosły weryfikację tych szaleńczych pomysłów. Z nowych osiedli nic nie wyszło. Planowano wówczas połączyć Gocław linią tramwajową z ul. Waszyngtona wzdłuż przyszłej Trasy Tysiąclecia. Wreszcie zgodnie z aktualną wizją rozwoju miasta na Gocław ma dotrzeć linia metra, będąca odnogą linii drugiej. O ile sam pomysł metra na Gocławiu jest godny pochwały, to na absurd zakrawa jego trasa. Otóż metro z Gocławia do Centrum ma jechać naokoło przez Grochów, Kamionek, Dworzec Wschodni i Powiśle. Istnieje zatem obawa, że spora część pasażerów nadal skorzysta z autobusów, którymi do niedalekiego w sumie Centrum dojedzie nieco szybciej. Zważając jednak na dzisiejsze tempo budowy kolejki podziemnej taka sytuacja szybko nam nie grozi. |
| Gocław, 2002 |
Aktualizacja: 24.11.2006
© PRZEGUBOWIEC 1998-2006