Przegubowiec

SERWIS WARSZAWSKIEJ KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Przegubowiec Artykuły komunikacyjne Relacja z wycieczki kanciakiem

Relacja z wycieczki kanciakiem

Wczoraj – przynajmniej dla niektórych – rozpoczęły się wakacje, przyszła więc pora na jakąś wycieczkę komunikacyjną. Tym razem padło na jednego z dwóch zielonych odmieńców we flocie zabytkowych tramwajów – świeżo wyremontowanego kanciaka „piątkę”.

Można powiedzieć, że była to jego pierwsza prezentacja dla większej grupy miłośników. Ambitny plan przewidywał zjechanie prawie całej sieci tramwajowej wyłączając nieczynne obecnie odcinki. Punkt zborny miał miejsce pod zakładem Mokotów, spod którego z małym opóźnieniem wyjechaliśmy w stronę ul. Puławskiej.

Miejsce zbiórki - wyjazd z zakładu R-3 Mokotów Miejsce zbiórki - wyjazd z zakładu R-3 Mokotów

Na Wyścigach zajęliśmy miejsce na torze zawieszonej linii 4 Na Wyścigach zajęliśmy miejsce na torze zawieszonej linii 4

Bez problemów dojechaliśmy na Wyścigi, nie budząc nawet zbytniej sensacji wśród pasażerów na przystankach. Tam też miał miejsce pierwszy fotostop.

Kanciak na ul. Puławskiej Kanciak na ul. Puławskiej

Fotostop przed dworcem Centralnym Fotostop przed dworcem Centralnym

W drodze na Nowe Bemowo nie obyło się bez przygód, a przed przygodami udało się odbyć dwa fotostopy – na Puławskiej i przed dworcem Centralnym.

Gdy wyjechaliśmy zza pagórka znajdującego się przed przystankiem Włościańska naszym oczom ukazał się las... tramwajów, które ustawiły się w kolejce za rozkraczonym tyrystorem. Zatrzymanie skumulowało także niezrozumiała decyzja NR, który za wszelką cenę chciał, aby feralne 22 dojechało do pętli Piaski o własnych siłach.

Przedłużony postój na łączce koło Parku Olszyna Przedłużony postój na łączce koło Parku Olszyna

Z deszczu pod rynnę... Z zatrzymania w zatrzymanie. Z deszczu pod rynnę... Z zatrzymania w zatrzymanie.

Dalej, po minięciu pętli Piaski (na której odstawiono tyrystora) utknęliśmy w kolejnym zatrzymaniu, tym razem winna była skąpa sygnalizacja świetlna przy skrzyżowaniu z al. Reymonta. Dopiero po opuszczeniu tego skrzyżowania przypomnieliśmy sobie, jak wygląda prawdziwa jazda kanciakiem :-)

Nowe Bemowo, pętla raczej rzadko odwiedzana przez tramwaje zabytkowe. Nowe Bemowo, pętla raczej rzadko odwiedzana przez tramwaje zabytkowe.

Metro Młociny - kanciak blisko swojej koleżanki - #42, stacjonującej na R-4 Żoliborz Metro Młociny - kanciak blisko swojej koleżanki - #42, stacjonującej na R-4 Żoliborz

Kanciak w lesie - pętla Twardowska / AWF Kanciak w lesie - pętla Twardowska / AWF

Potem trafiliśmy na terminal Metro Młociny, skąd po rundce honorowej wyruszyliśmy w stronę Marymonckiej. Magicznym sposobem znaleźliśmy się na pętli AWF.

Na pętli ZOO kanciak zaczął się nawet dymić... Na pętli ZOO kanciak zaczął się nawet dymić... Skład 372+371 podczas podłączania wagonu 5 Skład 372+371 podczas podłączania wagonu 5

Już tylko kawałek i z powrotem w R-3... Już tylko kawałek i z powrotem w R-3...

Przejechaliśmy na drugi brzeg i niestety tam zakończyła się nasza jazda. Wyłączona na jednym z postojów przetwornica już się nie włączyła i dalsza samodzielna przejażdżka zakończyła się na pętli ZOO. Z odsieczą przybył skład parówek 372+371, który zaciągnął zepsutego kanciaka do zajezdni Mokotów.